OZZY NA SOBOTĘ

12.7.14

Opiszę wam  tego słodkiego osobnika ze zdjęć, bo wszyscy mylnie myślą, że jest tak niewinny jak jego miny zamieszczone poniżej.

Ozzy lubi np. skakać, kręcić się w kółko, biegać i nie dać ani chwili spokoju, sapiąc przy tym jak stary dziad dając do zrozumienia, że musi (dosłownie) załatwić swoje sprawy. 

Kiedy w końcu wyczerpie moją cierpliwość i wstanę go wypuścić, przychodzi czas na pierwszy etap czyli ciche szczekanie pod nosem.
Otwieram drzwi, on wybiega jak uciekinier i zaczyna się jazda na całą okolicę. 
Na co szczeka? Przeważnie na nieużywany samochód sąsiadów, który stoi w tym samym miejscu od dobrych paru lat. Nie robi ani sekundy przerwy na złapanie oddechu, bo po co?
Nie wspomnę o tym, że po kilku sekundach jest to już tak irytujące, że muszę siłą zabierać go do domu  i przychodzi czas na etap drugi, czyli proszenie o ponowne wyjście, żeby mógł się załatwić bo widocznie wylatuje mu to z jego małej głowy przy pierwszej okazji :)

Dlatego też na zdjęciach występuje z przechyloną główką i miną, którą bardzo dobrze znam i, która chce mi przekazać coś na zasadzie "nic do mnie nie mów, tylko wypuść mnie, żebym mógł sobie poszczekać!"

Jedną z jego ulubionych zagrywek jest też ziewanie za każdym razem jak coś przeskrobie :) 

Lubi też przechadzać się po całym mieszkaniu i non stop mlaskać jakby próbował zmielić dwadzieścia sklejonych ze sobą żelowych miśków, albo bekać jak dorosły facet.

To tylko parę rzeczy, za które i tak go kocham!





You Might Also Like

0 comments